Odeszła prof. Pavlina Vladkova-Baicheva
Z Wielkiego Tyrnowa dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci prof. Pavliny Vladkovej-Baichevej – naszej wieloletniej współpracowniczki i przyjaciółki.
Przez wiele lat była związana z Regionalnym Muzeum Historycznym w Wielkim Tyrnowie, gdzie należała do grona najwybitniejszych bułgarskich archeolożek. Jej dorobek naukowy oraz zasługi dla ochrony dziedzictwa kulturowego zyskały uznanie zarówno w Bułgarii, jak i poza jej granicami.
Przez ponad czterdzieści lat prowadziła badania na dwóch wyjątkowych stanowiskach archeologicznych – Nicopolis ad Istrum oraz Novae. Rezultaty tych wieloletnich prac wykopaliskowych przedstawiła w licznych artykułach naukowych oraz kilku monografiach, które na trwałe wpisały się do literatury poświęconej archeologii rzymskiej i wczesnobizantyjskiej.
W Novae kierowała badaniami tzw. willi extra muros – luksusowej rezydencji położonej tuż za zachodnią bramą twierdzy i miasta. Odkryła tam znakomicie zachowane malowidła ścienne oraz bogato wyposażoną nekropolę z cenną złotą biżuterią i licznymi zabytkami, które znacząco wzbogaciły naszą wiedzę o życiu mieszkańców późnorzymskiego Novae.
Zawsze pełna energii i zaangażowania, wyróżniała się wyjątkowym poczuciem humoru oraz rzadką umiejętnością zachowania dystansu do samej siebie. Wspólne wykopaliska, konferencje, seminaria i wykłady pozostaną nie tylko w naszej pamięci, lecz także w pamięci licznego grona współpracowników z Bułgarii i wielu innych krajów oraz studentów uniwersytetów w Wielkim Tyrnowie i Płowdiwie.
Roztaczała wokół siebie atmosferę życzliwości i serdeczności. Była zawsze empatyczna, uśmiechnięta i gotowa nieść pomoc. Zarażała wszystkich swoją pogodą ducha i niewyczerpaną, pozytywną energią.
Odeszła wybitna archeolożka – otwarta na nowe idee i metody badawcze, niezwykle skrupulatna i dociekliwa uczona. Przede wszystkim jednak straciliśmy wspaniałego Człowieka. Ostatnie lata nie oszczędzały Jej ciężkich doświadczeń, lecz nigdy nie poddała się zwątpieniu. Z niezwykłą siłą, pogodą ducha i determinacją troszczyła się o swoich najbliższych, a jednocześnie nie przestawała intensywnie pracować naukowo.
Nasza ostatnia rozmowa, odbyta zaledwie kilka dni przed Jej niespodziewanym odejściem, dotyczyła kolejnych wspólnych planów badawczych. Patrzyła w przyszłość z charakterystycznym dla siebie optymizmem, który najlepiej świadczył o sile Jej charakteru.
Mojry niespodziewanie przecięły nić Jej życia, lecz nie pozostawiła po sobie pustki. Trwa w pamięci swoich bliskich, przyjaciół i współpracowników. Pozostanie również obecna w swoich publikacjach, w odsłoniętych budowlach i w odkrytych przez Nią zabytkach.
Pavlinko, spoczywaj w pokoju. Niech Twoim udziałem będą Pola Elizejskie.
Vixi dum licuit; nunc iuvat ire per umbras.
Żyłam, póki było mi to dane; teraz przyszło mi iść przez krainę cieni.

